#2 Bartosz Szczygielski "Krew"


Tytuł: Krew
Autor: Bartosz Szczygielski
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 400
Data wydania: 8 listopada 2017

„Upadek na dno boli mniej, gdy spowija go dym.”

Mrok, brud, duchota. Taki klimat serwuje nam Szczygielski w swojej drugiej powieści. Robi to ostrym językiem i zaskakująco celnymi uwagami na temat rzeczywistości, często wręcz ociekającymi sarkazmem. 


Nie mogę mieć żalu o to, że krok po kroku, strona za stroną autor pozbawia czytelnika nadziei na poprawę losów swoich bohaterów i odziera go ze złudzeń, że można ot tak, nagle zmienić swoje życie. Nie mogę, bo fabuła jest tak doskonale skonstruowana, że mimo poczucia przygnębienia, jakie mnie ogarnęło po przeczytaniu ostatnich stron - chcę więcej... 
Świat tworzony przez Szczygielskiego wciąga i uzależnia jak narkotyk. Narkotyk, który od „Aorty” zmienił swój skład chemiczny i jest jeszcze mocniejszy. Doskonała lektura. Aż żałuję, że skończyłam.


Moja ocena: 👍👍👍👍👍




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

#37 Remigiusz Mróz "Kontratyp"

Książki Remigiusza Mroza to moje guilty pleasure. Niby mówię sobie: „Nie! Dość! Nie czytam więcej!”, po czym przy okazji premiery kolejnej ...

Popularne posty