Całkowicie subiektywne czytelnicze podsumowanie 2017, czyli moje TOP 10


W tym roku przeczytałam 58 książek - oczywiście nie licząc tych, które odłożyłam w trakcie czytania, bo nie mogłam przez nie przebrnąć. Tych ostatnich była całe szczęście zdecydowana mniejszość. W ubiegłym roku na czterdzieści-kilka przeczytanych za najlepsze uznałam trylogię Millenium (tak, poznałam Blomkvista i Salander dopiero rok temu… Lepiej późno niż wcale!), trylogię Bernarda Miniera (mistrz suspensu, chylę czoła!) oraz „Pielgrzyma” Terrego Hayesa (bardzo wciągająca historia z wątkiem terrorystycznym). I to wszystko, co zapadło mi w pamięć z 2016, mogę więc śmiało powiedzieć, że w 2017 udało mi się trafić na zdecydowanie więcej bardzo dobrych pozycji, z których TOP 10 znajdziecie poniżej.



10. B.A. Paris „Za zamkniętymi drzwiami”


Jest to jedna z tych książek, które określam mianem „czytadeł”, czyli takich, które są mega rozreklamowane, napisane prostym językiem i „wchodzą” w jeden wieczór. Nie jest to bynajmniej żaden zarzut, takie pozycje też są potrzebne. Postanowiłam wyróżnić tę książkę w moim TOPie, ponieważ bardzo spodobała mi się problematyka w niej poruszona. Czy patrząc na sąsiadów, a nawet znajomych, jesteśmy w stanie stwierdzić ze stuprocentową pewnością, że kiedy są sami w domu, wszystko faktycznie jest w porządku? Czy poznając kogoś nowego i zakochując się w nim możemy przewidzieć jak naprawdę potoczy się nasze wspólne życie? Czy możemy poznać kogoś na tyle dobrze, żeby wiedzieć, że nigdy nie spotka nas z jego strony nic złego? 
Nie jest żadną nowością, że „psychopaci są wśród nas”. Motyw ten nie jest też niczym nowym w literaturze rozrywkowej. Autorce udało się jednak stworzyć obraz, który jednocześnie przeraża i fascynuje. Oto bowiem mamy historię jak z bajki: ona poznaje jego - mężczyznę, który jawi się niczym książę na białym rumaku, o którym skrycie marzy każda kobieta. Zakochują się, pobierają, zamieszkują w pięknym domu i na dobrych kolacjach goszczą znajomych, którzy kipią z zazdrości. Kiedy jednak drzwi zamykają się za ostatnim z gości, w domu rozgrywa się prawdziwy dramat, którego makabra rośnie z każdą stroną.
Wiarygodność niektórych części tej historii pozostawiam do oceny tym, którzy jeszcze książki nie czytali, całokształt jednak można podsumować bardzo pozytywnie - na pewno w przyszłości sięgnę po kolejne pozycje tej autorki.

Tytuł: Za zamkniętymi drzwiami
Autor: B.A. Paris
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 304
Data wydania: 15 lutego 2017

9. David Lagercrantz „Co nas nie zabije”

Książka dość kontrowersyjna i wręcz przez niektórych bojkotowana przez to, że jest kontynuacją historii stworzonej przez innego, nieżyjącego już autora - David Lagercrantz po śmierci Stiega Larssona postanowił stworzyć dalsze losy znanych z pierwowzoru bohaterów - Lisbeth Salander i Mikaela Blomkvista. Znam takie osoby, które uważają, że jest to jedynie chęć wybicia się i wzbogacenia autora oraz wydawnictwa na cudzym sukcesie. Dla innych, którzy podchodzą do sprawy mniej emocjonalnie, jest to pozycja, po którą sięgną z przywiązania do bohaterów lub ze zwyczajnej ciekawości. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. 
Trylogia „Millenium” jest jedną z najlepszych, najciekawszych i najlepiej skonstruowanych historii kryminalno-sensacyjnych, jakie przyszło mi w życiu przeczytać (a w każdym razie do tej pory). Przez trzy opasłe tomy obserwowałam Mikaela i Lisbeth, poznawałam tajemnice z przeszłości Salander, dowiadywałam się co wpłynęło na całokształt jej osobowości i demaskowałam bandziorów na łamach prasy wraz z Mikaelem. Śledziłam ich relacje od początku i byłam świadkiem tego, jak się do siebie zbliżają. Razem z nimi przeżywałam każdą porażkę i każdy sukces. Larssonowi udało się tak skonstruować te postaci, nadać im takiego realizmu, że przyrzekam - mogłabym uwierzyć, że ta dwójka istnieje naprawdę! Kiedy więc przeczytałam ostatnie zdanie trzeciej części cyklu, pojawił się standardowy dylemat: i co ja mam teraz zrobić ze swoim życiem? Na ratunek stawił się Lagercrantz. Czy jego kontynuacja trzyma poziom pierwowzoru? Nie. Mimo to jest to nadal kawał bardzo dobrej literatury sensacyjnej ze świetną, ciekawie poprowadzoną fabułą.
Osobiście bardzo się cieszę, że mogłam pobyć jeszcze trochę z Lisbeth i Mikaelem, a każdemu, kto jeszcze się waha, polecam nabrać odrobiny dystansu do spraw związanych z prawami autorskimi i niesnasków między Lagercrantzem i wydawnictwem a rodziną Larssona i wyrobić sobie własne zdanie na podstawie lektury. Bo Lagercrantz, choć nie jest Larssonem, pisać potrafi, a fakt, że zamiast tworzyć coś „swojego” kontynuuje czyjąś pracę, uznaję za swego rodzaju hołd złożony Larssonowi. 


Tytuł: Co nas nie zabije
Autor: David Lagercrantz
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 504
Data wydania: 27 sierpnia 2015


8. Joanna Opiat-Bojarska „Gra pozorów”

Pierwsze spotkanie z twórczością Joanny uważam za bardzo udane - mamy tu bowiem lekkie pióro, zawrotne tempo akcji i chaos emocjonalny głównej bohaterki, który czyni tę powieść jeszcze bardziej interesującą. 
Spotykamy tu kobietę, matkę dwójki dzieci, będącą wdową od roku, która pewnego dnia budzi się we własnym aucie, ubrana w nieświeże ubranie i ma w głowie… No właśnie! Okazuje się, że nie pamięta ostatniego tygodnia swojego życia! Co się z nią działo w tym czasie? Czy ma to związek ze śmiercią jej męża? Kto odpowiada za jej zniknięcie? Te i wiele innych pytań pojawia się w głowie czytelnika już od pierwszych stron. A jak wiadomo: kiedy czytelnik pyta, to nie oderwie się od lektury dopóki nie pozna odpowiedzi na swoje pytania. :)

Tytuł: Gra pozorów
Autor: Joanna Opiat-Bojarska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 320
Data wydania: 17 lutego 2016



7. Agnieszka Olejnik „Nieobecna”

Bohaterki tej powieści to bliźniaczki, które zamieniają się rolami na jeden wieczór. Wieczór, który kończy się śmiercią jednej z nich, a druga, wiedziona strachem o własne życie, postanawia nie wychodzić z roli i przejmuje życie siostry. Wydawałoby się, że sprawa jest prosta, tymczasem każdego dnia, na każdym kroku kobieta staje przed nie lada wyzwaniem - zrobić wszystko, by nikt nie przejrzał tego fortelu.
Powieść jest wciągająca i elektryzująca, szczególnie że dotyczy tak fascynującego zagadnienia, jakim jest kradzież tożsamości. Czy znajdzie się wsród Was ktoś, kto choć raz w życiu nie marzył o tym, żeby mieć bliźniacze rodzeństwo i właśnie bawić się w zamianę ról?

Tytuł: Nieobecna
Autor: Agnieszka Olejnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 350
Data wydania: 17 sierpnia 2016



6. Rachel Abbott „Zabij mnie znów”

Morderstwa przeplatające się z dramatem kobiety, matki dwójki dzieci, którą ni z tego, ni z owego opuszcza mąż? Nie brzmi to zachęcająco, prawda? A co, jeśli dodamy do tego wychodzące na jaw tajemnice męża i okaże się, że ofiary morderstw to kobiety łudząco podobne do głównej bohaterki? Abbott ma tak lekkie pióro, tak dobrze konstruuje fabułę i tak sprytnie dawkuje czytelnikowi informacje niezbędne do rozwiązania zagadki, że tej pozycji po prostu nie da się odłożyć! I faktycznie kosztowała mnie zarwaną noc. Ale zaręczam: było warto!

Tytuł: Zabij mnie znów
Autor: Rachel Abbott
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 400
Data wydania: 12 października 2016




5. Remigiusz Mróz „Większość bezwzględna”

Jak to z Mrozem bywa - kartki przewracają się same, oczy pożerają literki w zastraszającym tempie, a mózg woła o jeszcze… :)
Bardzo podoba mi się political fiction w wykonaniu Mroza, „Większość bezwzględna” jest jeszcze lepsza od pierwszej części cyklu i o ile autor nie pójdzie w tym samym kierunku, co w przypadku serii o Forście i nie zacznie konstruować nieprawdopodobnych historii, każdy kolejny tom będę czytać z zapartym tchem!

Pełna recenzja tutaj.

Tytuł: Większość bezwględna
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 496
Data wydania: 8 listopada 2017



4. Dominika van Eijkelenborg „Kiedy będziemy deszczem”


Pozycja obyczajowa. Mamy tu wątek kryminalny, ale niewystarczający do tego, by określić tę powieść mianem kryminalnej. Książka kupiona przeze mnie zupełnie przez przypadek okazała się być niesamowicie wciągającą historią. Pozycja ta jest bowiem studium ludzkich pragnień i rozterek dnia codziennego, a bohaterowie są dopracowani do ostatniej literki. Portret psychologiczny głównej bohaterki został namalowany przez autorkę tak realistycznie, że każdy czytelnik znajdzie w niej odbicie części samego siebie. Wyjątkowa pozycja. Polecam każdemu, kto ma ochotę oderwać się od zmęczonych i zniszczonych życiem policjantów napotykających na każdym kroku kolejnego trupa. :) A ja na pewno sięgnę po inne książki Dominiki.

Tytuł: Kiedy będziemy deszczem
Autor: Dominika van Eijkelenborg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 432
Data wydania: 20 stycznia 2017



Z pierwszą trójką miałam największy problem. Każdy z tych trzech autorów trafił bowiem prosto w moje czytelnicze serce, choć każdy za coś innego. Uznajmy zatem, że pierwsze trzy miejsca są ex aequo, nikt więc nie musi się bić o miejsce na podium. Jeśli jednak musiałabym wybrać (czytaj: zostałabym zmuszona poprzez przystawienie pistoletu do skroni!), to kolejność byłaby właśnie taka.

3. Marcel Woźniak „Powtórka”

Wielokrotnie mówiłam, że Marcel pięknie pisze - język, którego używa w swoim fabularnym debiucie sprawił, że mój wewnętrzny „gramatyczny nazista” z aprobatą kiwał głową przy każdym kolejnym zdaniu. 
Nie będę się powtarzać - o „Powtórce” możecie przeczytać tu, a jak komuś się nie chce, to krótko powiem: pozycja obowiązkowa dla każdego, kto „siedzi” w polskich kryminałach.



Tytuł: Powtórka
Autor: Marcel Woźniak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 464
Data wydania: 14 czerwca 2017




2. Bartosz Szczygielski "Aorta" i "Krew"

Duszny klimat powieści Szczygielskiego, świetnie skonstruowana fabuła i sarkazm wręcz wypływający spomiędzy kartek plasują Bartka jako jednego z moich ulubionych polskich pisarzy. I któremu będę się uważnie przyglądać - odnoszę bowiem wrażenie, że Szczygielski ma jeszcze bardzo dużo do zaoferowania, a jego warsztat z książki na książkę będzie coraz lepszy. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Z niecierpliwością, ale i z obawą o los, jaki Szczygielski zgotował swoim bohaterom. A jest facet absolutnie bezlitosny. I być może właśnie to sprawia, że po setkach książek o „kolejnych wcieleniach Jamesa Bonda” powiało nieco świeżością i… realizmem.


Tytuł: Aorta
Autor: Bartosz Szczygielski
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 400
Data wydania: 28 września 2016

Tytuł: Krew
Autor: Bartosz Szczygielski
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 400
Data wydania: 8 listopada 2017


1. Robert Małecki „Najgorsze dopiero nadejdzie” i „Porzuć swój strach”

Nie umiem wybrać jednej, więc umieszczam tu obie części cyklu o Marku Benerze. Nie raz i nie dwa mówiłam, jak bardzo zachwycona jestem pisaniem Roberta, powiem więc tylko tyle: Małecki jest świetny i kropka! I wiele bym oddała, żeby móc te książki przeczytać jeszcze raz… po raz pierwszy.




Tytuł: Najgorsze dopiero nadejdzie
Autor: Robert Małecki
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 408
Data wydania: 28 września 2016

Tytuł: Porzuć swój strach
Autor: Robert Małecki
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 443
Data wydania: 30 sierpnia 2017
Sobie i Wam życzę, aby nadchodzący rok przyniósł jak najwięcej czytelniczych perełek i aby doba wydłużyła się o kilka dodatkowych godzin specjalnie na czytanie :) 

2 komentarze:

  1. Bardzo mnie zachęciłaś do przeczytania każdej z tych pozycji. Krótko, konkretnie, z finezją. Dzięki Małgosix! ����

    OdpowiedzUsuń

#43 Alek Rogoziński "Zbrodnia w wielkim mieście"

tudzież spójnik, który w zdaniach współrzędnie złożonych znaczy tyle co: a także, i, oraz Źródło: sjp.pl „Tudzież” jest coraz popul...

Popularne posty