#16 Lauren Graham "Talking as fast as I can"

Lauren Graham jest uroczą, ciepłą i zabawną osobą. Nikt nie przekona mnie, że jest inaczej, a po lekturze „Talking as fast as I can” czuję się, jakbym spędziła kilka wieczorów w towarzystwie dawno niewidzianej znajomej - dokładnie tak, jak to określono w opisie na okładce!


Lauren Graham pierwszy raz widziałam na ekranie jakieś… no, niech będzie po prostu, że „naście” lat temu. Produkcja, w której miałam okazję ją zobaczyć, to oczywiście „Gilmore Girls” - serial, który pokochałam od pierwszej sceny, a do tej pory widziałam wszystkie sezony wielokrotnie. Serial ciekawy, przezabawny, absolutnie przeuroczy i ponadczasowy. Oglądając w ubiegłym roku pierwszy sezon, który był emitowany po raz pierwszy w 2000 roku, zupełnie nie odczułam, że jest przestarzały i nieaktualny (no, z wyjątkiem pagerów i starych komórek… ;)). Do tej pory nie znalazłam innego serialu (a widziałam ich wiele), który mogłabym odświeżać co jakiś czas i wciąż znajdować w nim coś nowego - a to coś w dialogu, a to w tle, a to jakiś gest, którego wcześniej nie zauważyłam…

A skoro już o dialogach mowa - mistrzostwo świata! Bystre, zabawne i czasem szalenie długie teksty wypowiadane w niesamowitym tempie są właśnie tym, za co ten serial pokochały miliony fanów. Grana przez Lauren Lorelai Gilmore mówi dużo i piekielnie szybko. I właśnie do nich odnosi się tytuł książki.

„Talking as fast as I can” opowiada o początkach kariery Lauren, chwilami cofając się jeszcze głębiej w jej przeszłość - dowiadujemy się o tym, jak wiązała koniec z końcem żyjąc i pracując na Manhattanie i zawzięcie dążąc do celu, jakim było aktorstwo. Lauren opowiada nam o castingach, rolach w reklamach i szkole aktorskiej. I robi to z lekkością i humorem, chwilami doprowadzając mnie do płaczu… ze śmiechu. 

Były też momenty wzruszenia, szczególnie kiedy wspominała nieżyjącego już Edwarda Herrmanna, który w Gilmore Girls wcielał się w postać ojca Lorelai. Postać na początku trudną do polubienia, którą uczymy się tolerować przez wiele odcinków, po czym uzmysławiamy sobie, że mimo że jest to postać drugoplanowa, to Gilmore Girls bez niego nie miałoby prawa bytu… 

Lauren wspomina wielu ze swoich kolegów i koleżanek z planu, opowiada także, a właściwie to przede wszystkim o tym, jak to było wrócić po wielu latach na plan w celu nakręcenia „dogrywki” - czterech półtoragodzinnych odcinków finalnie zamykających historię dziewczyn Gilmore, ich rodziny i przyjaciół.


Jest to zdecydowanie książka dla fanów serialu - jeśli ktoś go nie oglądał, nie ma szans zrozumieć wielu rzeczy, a przede wszystkim ominie go cała magia. Bo w Gilmore Girls jest coś magicznego. I po przeczytaniu tej książki wiem już, że jest to zasługa Lauren.

Moja ocena: 👍👍👍👍👍












Tytuł: Talking as fast as I can
Autor: Lauren Graham
Wydawnictwo: Ballantine Books
Ilość stron: 226
Data wydania: 29 listopada 2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

#43 Alek Rogoziński "Zbrodnia w wielkim mieście"

tudzież spójnik, który w zdaniach współrzędnie złożonych znaczy tyle co: a także, i, oraz Źródło: sjp.pl „Tudzież” jest coraz popul...

Popularne posty