#22 B.A. Paris "Na skraju załamania"


Czy zdarza się Wam, że czytając książkę mieliście ochotę złapać głównego bohatera i potrząsnąć nim z całych sił? Czy zamykaliście gwałtownie książkę klnąc w myślach na tę osobę? Albo przewracaliście oczami z irytacją i myśleliście: „ogarnij się, człowieku!”?

Bohaterka „Na skraju załamania” tak właśnie na mnie działała. Irytacja, zniecierpliwienie i rzucanie pod nosem słów, których tu nie przytoczę, towarzyszyły mi od pierwszych stron tej lektury. A mimo to czytałam dalej. Ba! Chciałam czytać dalej.

W drugiej powieści spod pióra B.A. Paris poznajemy Cass Anderson - nauczycielkę, która wracając do domu w okropnej ulewie, postanawia obrać boczną, rzadko uczęszczaną drogę, na której natyka się na zaparkowany w zatoczce samochód. Cass zatrzymuje się przed tym autem chcąc sprawdzić, czy jego kierowca da jej jakiś sygnał, że potrzebuje pomocy. Nic jednak na to nie wskazuje, w związku z czym Cass odjeżdża zapominając o sprawie.

Nie na długo. Następnego ranka okazuje się bowiem, że kobieta, która siedziała w tamtym aucie, została zamordowana.

Cass zaczynają męczyć wyrzuty sumienia, na dodatek zaczyna zauważać u siebie niepokojące kłopoty z pamięcią, które ją dręczą i sprawiają, że zaczyna powątpiewać sama w siebie i wierzyć, że - podobnie jak u jej zmarłej matki - problemy te wynikają z przedwczesnej demencji. Jakby tego było mało, wkrótce rozpoczynają się głuche telefony, które sprawiają, że kobieta zaczyna sądzić, że morderca widział ją tamtej nocy…

Nasza bohaterka jest słaba psychicznie i daje się łatwo manipulować, co zapewne było źródłem mojego załamywania rąk nad jej nieracjonalnymi zachowaniami. Autorka jednak - dokładnie tak, jak w swoim debiucie - potrafi sobie tak owinąć czytelnika wokół palca, że ten nie ma wyboru i musi czytać dalej. Serio, od tej książki nie da się oderwać! 

Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, w związku z czym poznajemy tylko i wyłącznie perspektywę głównej bohaterki, jej myśli i obawy. Z jednej strony jesteśmy więc częstowani dużym poziomem infantylizmu, wybujałej wyobraźni i całkowitego braku pewności siebie. Dzięki temu jednak, że tkwimy w głowie Cass i nie wiemy, co dzieje się poza nią, nie znamy żadnych wydarzeń, które odbywają się bez jej udziału, w miarę przewracania stron zwiększa się nasza ciekawość, jaki będzie finał całej sprawy.

A ten, muszę przyznać, był częściowo zaskakujący. Nie wszystko udało mi się przewidzieć i mam wrażenie, że wraz z paranoją naszej bohaterki i ja zaczęłam podejrzewać każdego dookoła niej.

B.A. Paris przedstawia bohaterów słabych psychicznie, którzy sami, we własnej głowie jeszcze tę słabość pogłębiają powoli popadając w coraz większą paranoję. I choć ich zachowania sprawiają, że czytelnik irytuje się, klnie i złości, to może właśnie dlatego czyta się to tak dobrze?

Moja ocena: 👍👍👍👍








Tytuł: Na skraju załamania
Autor: B.A. Paris
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 352
Data wydania: 15 lutego 2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

#37 Remigiusz Mróz "Kontratyp"

Książki Remigiusza Mroza to moje guilty pleasure. Niby mówię sobie: „Nie! Dość! Nie czytam więcej!”, po czym przy okazji premiery kolejnej ...

Popularne posty