#30 Magdalena Zimniak "Gra poza prawem"

Powiem Wam, że strasznie jestem zadowolona ze współpracy z Grupą Wydawniczą Literatura Inspiruje, ponieważ dzięki temu poznaję autorów, po których pewnie w innym wypadku bym nie sięgnęła. I jaka by to była ogromna strata!

Trochę się obawiałam lektury „Gry poza prawem”, jakoś nie mogłam się przekonać, mimo że opis mnie zaintrygował. Doszło nawet do tego, że zaczęłam ją czytać i... odłożyłam, kiedy tylko dotarł do mnie Adamczyk (Pani Magdaleno, Pani wybaczy!), który zauroczył mnie na tyle, że przed powrotem do „Gry...” przeczytałam dwie jego książki. Wrócić do lektury jednak wypadało, zasiadłam więc z kawą na sofie i... zniknęłam, totalnie wciągnięta przez stworzoną przez autorkę historię. 

„Gra poza prawem” to opowieść o trzech kobietach. Każda z nich jest mocno poturbowana przez życie i można powiedzieć, że łączy je przede wszystkim swego rodzaju kalectwo psychiczne. Dorota od urodzenia nie ma nóg. Nie ma też dokumentów na to, że w ogóle istnieje. Jej matka, Beata, za namową własnej matki ukrywa dziewczynę przed światem. Sama Beata zdecydowanie nie radzi sobie z własnym życiem i choć otacza Dorotę opieką i miłością, sama ciagle poszukuje tego samego, a tajemnica, którą kryje bardzo jej w tym przeszkadza. Ola, współpracownica Beaty, dziewczyna wychowana w domu dziecka, zmaga się zarówno z wydarzeniami z dzieciństwa, jak i z własnym kalectwem - dziewczyna ma bowiem jedną krótszą nogę i znacznie utyka. 

Losy wszystkich kobiet łączą się w momencie, w którym Ola - w ramach jakiejś dziwnej zachcianki - postanawia włamać się do domu Beaty i odkrywa istnienie Doroty, a tego samego dnia, w tym samym domu zostaje zamordowana matka Beaty. Ola postanawia odnaleźć sprawcę morderstwa. 

To, co mnie najbardziej urzekło w tej opowieści, to rys psychologiczny postaci. Są niesamowicie dopracowane, a autorka dzięki narracji pierwszoosobowej bardzo plastycznie przedstawia ich rozterki i bieganinę myśli - często ze sobą sprzecznych. W tym właśnie tkwi najmocniejsza strona tej powieści - w jej bohaterach. Nie znajdziemy tu nikogo, kto nie został w jakiś sposób skrzywdzony przez los lub własne wybory (a także cudze), co w konsekwencji doprowadziło do pewnych skrzywień psychicznych. Osobiście uważam, że każda postać z tej książki powinna być pod opieką co najmniej wykwalifikowanego psychologa. Za wyrazistość postaci i ich problemów autorce należą się ogromne brawa. 

Niestety od strony fabularnej nie jest już tak dobrze. Historia wydaje mi się bardzo nieprawdopodobna, choć nie mogę się przyczepić do jej spójności i konsekwencji autorki w podążaniu raz wytyczonym sobie szlakiem. Nie mogę powiedzieć, że się nie wciągnęłam, jednak chwilami z niedowierzania aż kręciłam głową. 

Jeśli jednak nabierzemy odpowiedniego dystansu, całość wypada bardzo pozytywnie, a dalsze poczynania autorki na pewno warto będzie śledzić. 

 Moja ocena: 👍👍👍👍

Tytuł: Gra poza prawem
Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Prozami
Ilość stron: 384
Data wydania: 22 maja 2018


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

#37 Remigiusz Mróz "Kontratyp"

Książki Remigiusza Mroza to moje guilty pleasure. Niby mówię sobie: „Nie! Dość! Nie czytam więcej!”, po czym przy okazji premiery kolejnej ...

Popularne posty